Typologicznie jest to najrzadszy walor całej emisji pieniądza czasów Powstania Listopadowego. Jego jedyna próba, gdyż do żadnego nominału monetarnego nie są one znane.
To druk próbny jedynego banknotu powstańczego. Bardzo rzadko spotykany na rynku antykwarycznym. Szczególnie w tej wersji - z podpisem Łubieńskiego, co potwierdzają archiwa polskich firm, w których ostatnie notowanie tej odmiany pochodzi z 2013 roku!
Jak podkreśla Jerzy Koziczyński, z powodu nieobecności w kraju prezesa Banku Polskiego, Ludwika Jelskiego, na banknotach z 1831 roku umieszczano podpis jednego z dwóch dyrektorów banku. Byli nimi Paweł Głuszyński i właśnie Henryk Łubieński. Dla tego drugiego był to drugi, a zarazem ostatni banknot, na którym złożył podpis.
To naturalna, ładna sztuka. Typowo dla tych druków próbnych wykonana na cienkim, niebarwionym papierze usztywnionym kartonem. Bez numeracji i suchego stempla.
W całej dotychczasowej historii firmy mieliśmy tylko 2 próbne powstańcze złotówki (w 2013 i 2023). Obydwa z podpisem Głuszyńskiego. Nigdy w tej odmianie.





