Efektowny, XVII-wieczny medal jednego z najwybitniejszych polskich medalierów - Sebastiana Dadlera.
To dzieło gdańskiego mistrza wykonane dla dworu w Niderlandach, upamiętniające śmieć Wilhelma II Orańskiego. Namiestnika Holandii, który na kartach historii zapisał się nieudaną próbą zamachu stanu, do której nawiązuje rewers tego medalu. Jak czytamy w jego otoku: MAGNIS EXCIDIT AUSIS MDCL VI NOVEMBRIS (Spadł, odważywszy się na rzeczy wielkie. 6 listopada 1650). Jest to cytat z Owidiusza, bezpośrednio nawiązujący do mitycznej sceny rozgrywającej się w chmurach, nad konduktem pogrzebowym idącym przy zamku w Hadze. Widzimy tam Jowisza zrzucającego z rydwanu pysznego Faetona (symbolizującego Wilhelma).
Na awersie widzimy zaś na tle panoramy miasta Amsterdam konia cwałującego w lewo. Na ozdobnym czapraku ma wyhaftowaną księgę i napis (za Więckiem: UNIONEM RELIGIONEMQE SIMULANT - Pozorują jedność oraz religię). W odcinku QUIA BELLA VETABAT (Gdyż sprzeciwiał się wojnie), a w otoku: CRIMINE AB UNO DISCE OMNEIS. XXX IULII MDCL (Poznaj ich wszystkich po tej jednej zbrodni. 30 lipca 1650).
Śliczny stan zachowania. Pojedyncze uderzenie na obrzeżu i lekkie przetarcie tła, poza tym bez zastrzeżeń. Bardzo ładny
Sygnatura SD u podstawy budynku, z prawej strony rewersu.
Bardzo rzadka pozycja.
Srebro, średnica 69 mm, waga 91,59 g.





