10 guldenów Banku Gdańskiego z roku 1930 to bardzo rzadki banknot.
Potwierdzenie tego łatwo znaleźć w sporadycznych notowaniach w archiwach numizmatycznych. W naszej całej historii wystąpił tylko 2 razy.
Jego dzisiejsza rzadkość jest związana krótkim czasem obiegu, około rocznym, w którym nie zdążył się rozproszyć.
Pod koniec roku 1923, w związku z hiperinflacją marki, miasto Gdańsk podjęło decyzję o utworzeniu nowej, stabilnej waluty - guldena. Efekty tej decyzji, w postaci pierwszych banknotów, trafiły do obiegu w październiku. Były to tzw. guldeny przejściowe, emitowane przez Gdańską Kasę Centralną. Zastąpione w pierwszej połowie roku 1924 właściwą emisją guldenową - Banku Gdańskiego.
To wówczas do obiegu wprowadzono nowe banknoty z datą lutego 1924. Najniższym nominałem tej emisji było 10 guldenów, które w obiegu było aż 8 lat. A jako nominał powszechnego użytku przez lata naturalnie niszczył się i zużywał w obiegu, co doskonale widać po sztukach, które dotrwały do naszych czasów. Zapewne to stanowiło przyczynę zrealizowania emisji uzupełniającej 10-guldenów (właśnie z datą sierpnia 1930 roku).
Do obiegu wprowadzona została w czerwcu 1931, a wycofana niecałe 13 miesięcy później, w lipcu 1932, co zbiegło się z wprowadzeniem nowych monet 5 guldenowych.
Dziś to nie tylko bardzo rzadka pozycja, ale również ostatni banknot 10 guldenów WMG.
Piękna, idealnie zachowana sztuka, jedynie z niecentrycznym drukiem awersu. Oceniona przez PMG na notę 64.





