Oto moneta łącząca w sobie rzadkość i urodę.
Jedyny dukat toruński króla Władysława IV z zapisem jego tytulatury cyfrą IV, zamiast typowej dla dukatów tej mennicy IIII.
Mennica w Toruniu, która wznowiła swą działalność pod koniec panowania Zygmunta III, w czasach jego syna Władysława kontynuowała bicie monet. Była to regularna emisja talarów oraz dukatów, które bito rokrocznie - od koronacji w 1633, aż do śmierci w 1648. Daje nam to 16 roczników, wśród których Jarosław Dutkowski odnotował około 50 odmian i wariantów - i tylko ta jedna, bita tym jednym stemplem nosi zapis VLAD IV.
To moneta nieobecna w dwóch największych zbiorach polskich monet - Emeryka Hutten-Czapskiego i Muzeum Narodowego w Warszawie. Jak dodaje Norbert Grendel nieobecna też w słynnym zbiorze Malborskim opracowanym przez Vossberga.
Niespotykana na rynku antykwarycznym od lat. Ostatnie znane nam notowanie to szwajcarska aukcja z 1994 roku. W XXI wieku oferowana najprawdopodobniej po raz pierwszy. Przez Jarosława Dutkowskiego określana stopniem rzadkości R7-R8 (ilustrowana dawną, niskiej jakości, pomalowaną fotografią). W opracowaniu Marka Kalenieckiego na polskie złoto na aukcjach w latach 1945-2002 odnotowana tylko 1 raz (spośród 25 dukatów tego rocznika).
Tu dodatkowo zachowana w pięknym, menniczym stanie. Z zachowanym naturalnym lustrem tła po obydwóch stronach.
Jedna z ozdób naszych aukcji.
Zachęcamy też do zapoznania się z wątkiem traktującym o tym dukacie na Forum TPZN





