Niekwestionowana rzadkość.
Wileński grosz 1556 to rocznik znany tylko z nielicznych zbiorów. Od setek lat zgodnie oceniany jako rzadkość przez twórców katalogów i cenników. Od Hutten-Czapskiego, który przyznał mu stopień R8, przez Tyszkiewicza, który cenił go aż na 100 marek! (podkreślając znakiem zapytania, oznaczający, że takiej monety w handlu nie widział), aż po współczesne wydawnictwa, w tym aktualny katalog monet Zygmunta Augusta (gdzie opisany był tylko ten jeden stempel z tą datą!).
Potwierdzają to również jego współczesne notowania. Rocznik ten, w archiwach polskich firm, znany jest tylko z czterech egzemplarzy, jakie wystąpiły na przestrzeni ostatnich 30 lat! I tylko 1 raz była to sztuka podobnej klasy (sprzedana za 76 800 złotych w 2024 roku).
To piękna moneta, którą wyróżnia przede wszystkim znakomicie odbity rewers. W pełni centryczny, równo wybity, z plastycznym reliefem. Typowe dla "szerokich" groszy na stopę litewską niedobicia widoczne tu są jedynie lekko, na twarzy króla. Krążek dźwięczny. Całość z wyraźnym, menniczym połyskiem powierzchni.
To drugi rocznik groszy z czasów żydowskiej dzierżawy Feliksa, który po objęciu mennicy wileńskiej w 1555 roku wyraźnie ograniczył, a w 1556 wręcz wygasił całkowicie emisję tego nominału. Skupił on wówczas produkcję na dających mennicy wyższy dochód półgroszkach. Grosze przywrócił dopiero w 1559 roku, gdy otrzymał zezwolenie na obniżenie stopy monetarnej, przez co wcześniejsze emisje zaczęły być sukcesywnie odławiane z obiegu.





